wegańskie spaghetti bolognese

Wegańskie spaghetti bolognese

Już już cieszyłam się z wiosny w Bristolu, już zdejmowałam buty w parku i rozbierałam do t-shirta (tak, tak!), kiedy dziś znowu temperatura spadła i pogoda potraktowała nas deszczem i gradem. Na takie zwroty akcji mam tylko jedno antidotum: makaron! Od dawna doskonaliłam przepis na wegańskie spaghetti bolognese i oto jest: głębokie w smaku, bogate, pyszne. Wszystkim mięsożercom mogę z przekonaniem powiedzieć, że wegańskiej wersji sosu bolognese niczego nie brakuje, a na pewno nie smaku umami.

Soczewica, czyli konstystencja

Żeby uzyskać doskonały wegański sos bolognese ważna jest przede wszystkim konsystencja przypominająca tradycyjną wersję. Sos powinien być gęsty, mięsisty, dać się pogryźć. Moim zdaniem świetnie działa tu czerwona soczewica, która zarazem daje nam porcję roślinnego białka. 

Grzyby, miso i sos sojowy, czyli umami

Tym, którzy myślą, że dodawanie japońskich składników do tradycyjnego włoskiego dania to świętokradztwo, mówię: w kuchni najważniejsza jest kreatywność. Szczególnie w tak wymagającej kuchni, jaką jest wegańska. W moim wegańskim spaghetti bolognese najważniejsze jest dla mnie 100% smaku, dlatego nie oglądam się na tradycję. W końcu tradycyjny sos bolognese powinien być mięsny, prawda? Suszone grzyby, pasta miso i odrobina sosu sojowego dają wegańskiej wersji niesamowitą dawkę smaku umami, tak ważnego dla przyjemności jedzenia. Jeśli nie macie pasty miso czy sosu sojowego, bolognese i tak będzie przepyszne – dodajcie tylko sporo soli 🙂 Pamiętajcie też, żeby nie pominąć etapu długiego, powolnego smażenia cebuli. Wbrew pozorom jest to bardzo ważny element, ponieważ długo smażona cebula uwalnia dużo słodyczy, bardzo potrzebnej w tym daniu. 

Składniki na wegańskie spaghetti bolognese (4 porcje):

garść suszonych borowików lub innych grzybów
150 g pieczarek, pokrojonych na plasterki
oliwa z oliwek
1 duża cebula pokrojona w kostkę
3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
1 duża łodyga selera naciowego, pokrojona w kostkę
2 marchewki pokrojone w kostkę
1 puszka krojonych pomidorów 
3 świeże pomidory pokrojone w kostkę
3/4 szklanki czerwonej soczewicy, opłukanej
1/2 litra wody
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 łyżka pasty miso (można pominąć)
1 łyżka sosu sojowego bezglutenowego (można pominąć)
garść posiekanej bazylii
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
300 g bezglutenowego spaghetti 

Suszone grzyby zalewamy gorącą wodą. Pieczarki wrzucamy na suchą patelnię i smażymy na małym ogniu przez ok. 10 minut, aż wyschną. Odstawiamy do ostygnięcia, a następnie mieszamy z odsączonymi grzybami i blendujemy przez kilka sekund lub bardzo drobno siekamy. Odstawiamy. 

W dużym garnku o grubym dnie rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy, wrzucamy cebulę i smażymy na bardzo małym ogniu przez 10 minut. Dodajemy czosnek, a po minucie seler naciowy i marchewkę. Smażymy przez kolejne 5 minut, często mieszając. Dodajemy świeże i puszkowe pomidory, a następnie soczewicę. Zalewamy 1/2 l wody (można też dodać wodę z namaczania grzybów), dodajemy 1/2 łyżeczki soli, sporo mielonego pieprzu i gotujemy na małym ogniu przez ok. 20 minut, aż soczewica i warzywa będą miękkie. 

Dorzucamy przecier pomidorowy, grzyby, pastę miso i sos sojowy, jeśli używamy (jeśli nie, bolognese trzeba szczodrze posolić). Na końcu dodajemy bazylię. 

Spaghetti gotujemy w dużej ilości wody według przepisu na opakowaniu i podajemy z sosem. Wegetarianie mogą posypać wegańskie spaghetti bolognese odrobiną tartego parmezanu. Sos jest jeszcze lepszy na drugi dzień, więc nie wahajcie się przygotować więcej!