tarta cytrynowa

Tarta cytrynowa na bezglutenowym spodzie

Odkąd mieszkam w Anglii mam obsesję na punkcie lemon curd, czyli cytrynowego kremu, którym smarowałabym najchętniej wszystko. A ponieważ sklepowe wersje zawierają głównie cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy, rozpoczęłam eksperymentowanie ze zdrowszą, domową wersją lemon curd. Oczywiście naturalnym wykorzystaniem kremu cytrynowego jest tarta cytrynowa. Ja zdecydowanie wolę tartę wypełnioną jedynie lemon curd, która wydaje mi się znacznie lżejsza i prostsza niż ta z budyniem cytrynowym. Sprawdźcie sami, czy wam też taka smakuje. 

Krem cytrynowy – lemon curd

Moja wersja lemon curd jest przygotowana głównie na bazie miodu. Podejrzewam, że jest dużo mniej słodka niż sklepowe wersje, ale dla mnie liczy się głównie wspaniały cytrynowy smak, z niepowtarzalną kwaśną nutą. Jeśli uwielbiacie słodkości, możecie do kremu dodać również cukier – dodałam tę opcję w przepisie. Najważniejsze w przygotowaniu kremu cytrynowego jest jednak kontrolowanie temperatury i nie dopuszczenie do zagotowania się masy – koniecznie przeczytajcie uwagi na ten temat na końcu przepisu, tak by zamiast kremu nie wyszła wam cytrynowa jajecznica 😉 Nie będę ukrywać, że przygotowanie lemon curd wymaga trochę pracy fizycznej, bo masę należy bez przerwy mieszać przez ok. 20 minut. To lepsze niż trening na siłowni! 

Bezglutenowy spód do tarty

Tak, wiem, że co jakiś czas wrzucam przepis na kolejny spód do tarty – tym razem najlepszy i jedyny 😉 To dlatego, że za każdym razem staram się ulepszać przepis na ciasto, tak by było jeszcze smaczniejsze i przede wszystkim nie rozpadało się, jak większość bezglutenowych wypieków. Tym razem użyłam odrobinę gumy ksantanowej (coraz bardziej przekonuję się do niej i uważam, że znacznie ułatwia bezglutenowe pieczenie). Ważne, żeby po pierwszym podpieczeniu tarty, posmarować ciasto roztrzepanym jajkiem, które świetnie je skleja.

Składniki na tartę cytrynową:

Bezglutenowy spód do tarty

80 g mąki ryżowej
90 g mąki sorgo lub gryczanej
50 g mąki z tapioki + odrobina więcej do wałkowania ciasta
70 g mielonych migdałów
szczypta soli
50 g cukru kokosowego lub muscovado (jasnego)
3 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
szczypta gumy ksantanowej
100 g solonego masła + odrobina do wysmarowania formy
1 duże jajo 
3-4 łyżki bardzo zimnej wody
1 roztrzepane jajko 
Forma do tarty o średnicy 20 cm

W dużej misce mieszamy wszystkie mąki, sól, cukier, siemię i gumę ksantanową. Masło kroimy w kostkę, dodajemy do mąk i opuszkami palców mieszamy z mąką, aż całość zacznie przypominać mokry piasek. Na tym etapie nie ugniatamy ciasta! 

Dodajemy jajo i za pomocą widelca mieszamy z mąką. Dodajemy odrobinę wody i mieszamy, aż ciasto zacznie się kleić. Nie ma potrzeby ugniatania ciasta, wystarczy dodawać po trochu zimnej wody i delikatnie mieszać całość palcami, aż ciasto będzie się kleić. Ciasto powinno być odrobinę bardziej mokre niż standardowa wersja z mąki pszennej, bo bezglutenowe mąki „wypiją” więcej wody. 

Szybko ugniatamy ciasto w kulę, wkładamy pomiędzy 2 arkusze papieru do pieczenia i rozgniatamy na dysk o grubości ok 5 cm. Wkładamy ciasto do lodówki na przynajmniej godzinę – im dłużej tym lepiej. 

Rozgrzewamy piekarnik do 200° lub 180° z termoobiegiem. Smarujemy masłem formę do tarty.

Wałkujemy ciasto pomiędzy dwoma arkuszami folii spożywczej oprószonej odrobiną mąki z tapioki. Zdejmujemy górną warstwę folii, delikatnie owijamy ciasto wokół wałka i transportujemy do formy, Zdejmujemy drugą warstwę folii i wyklejamy formę ciastem, wypełniając wszystkie dziury – znów bardzo delikatnie. 

Nakłuwamy ciasto widelcem w kilku miejscach, wykładamy na wierzch papier do pieczenia oraz suchą fasolę lub specjalne obciążniki do pieczenia tarty. Pieczemy 10 minut. Zdejmujemy fasolę i papier do pieczenia i dokładnie smarujemy ciasto roztrzepanym jajkiem. Pieczemy kolejne 15-20 minut i studzimy. 

Krem cytrynowy (lemon curd):

8 żółtek 
Szczypta soli
150 g miodu akacjowego lub innego płynnego o neutralnym smaku
Skórka z 1 cytryny (niewoskowanej)
125 ml soku z cytryny
50 g cukru (opcjonalnie)
225 g masła pokrojonego w kostkę

W małym garnku o grubym dnie* mieszamy żółtka, sól, miód, skórkę i sok z cytryny i ustawiamy na bardzo małym ogniu. Jeśli macie ochotę na naprawdę słodką tartę, na tym etapie dodajcie też cukier. Ubijamy całość bez przerwy, aż mikstura będzie gorąca. Dodajemy kilka kostek masła i wciąż ubijamy, aż masło się roztopi. Powtarzamy do momentu, aż dodamy całe masło, bez przerwy ubijając. Masa powinna już być błyszcząca i dość gęsta. Gotujemy ją, ciągle ubijając przez kolejne 5-10 minut, ciągle pamiętając o kontrolowaniu temperatury. Jeśli masa będzie zbyt gorąca, na chwilę zdejmujemy garnek z ognia. 

Wylewamy gorącą masę na upieczoną tartę i odstawiamy do ostygnięcia na co najmniej 2 godziny. Masa powinna zgęstnieć na tyle, by nie spływała z tarty w momencie pokrojenia. Tartę cytrynową podajemy samą lub z odrobiną bitej śmietany.

* Część przepisów zaleca gotowanie lemon curd w kąpieli wodnej, dzięki czemu można lepiej kontrolować temperaturę. Jeśli masa zacznie wrzeć, możemy bowiem zamiast lemon curd uzyskać jajecznicę! Z mojego doświadczenia wynika jednak, że temperatura w kąpieli wodnej może być zbyt niska i masa może nie stężeć. Dlatego wolę jednak gotować lemon curd w garnku na bardzo, bardzo małym ogniu. Jeśli będziecie bez przerwy mieszać i ubijać masę oraz kontrolować temperaturę, pilnując by całość nie zaczęła wrzeć, tarta cytrynowa powinna wyjść bez zarzutu!