sernik baskijski

Sernik baskijski

Już jakiś czas temu usłyszałam o serniku baskijskim, który podbija ostatnio menu modnych restauracji. Kiedy przeczytałam przepis, nie wierzyłam że to może się udać. Że co? Tylko kilka składników? Żadnego spodu? Pieczony w wysokiej temperaturze? To nie może być dobre! A jednak spróbowałam i zakochałam się w Basku od pierwszego wejrzenia, czy też spróbowania. 

Oryginalny przepis na sernik baskijski pochodzi z restauracji La Viña w San Sebastian i wielu szefów kuchni uważa, że jest to najlepszy sernik na świecie. Podobno w tej hiszpańskiej restauracji pieczony jest według tej samej receptury od wielu lat. Dzięki magazynowi online TASTE udało mi się dotrzeć do (mam nadzieję) prawie oryginalnej receptury. I właśnie przepisem z tego magazynu dzielę się dzisiaj na blogu. 

Ale o co tak właściwie chodzi z tym mega sernikiem? 

Sernik baskijski łamie reguły! 

Sernik baskijski łamie wszystkie reguły pieczenia serników. Po pierwsze, zapomnijcie o tradycyjnych serach twarogowych. Najlepszy sernik baskijki wychodzi ze słonego serka kremowego typu philadelphia,  a masę dość sporo jeszcze dosalamy. 

Po drugie, nie ma potrzeby gromadzenia niezliczonych składników, ani wprowadzania ich we właściwej kolejności. Żadnego masła, mąki ziemniaczanej, budyniu, a nawet spodu. Tylko 5 składników, które wrzucamy jak leci do misy miksera i mieszamy do połączenia. 

Po trzecie i najważniejsze, koniec z niską temperaturą, kąpielą wodną, powolnym lecz długim pieczeniem. Sernik baskijski pieczemy w niebywale wysokiej temperaturze, praktycznie takiej w jakiej pieklibyśmy chleb – 250°C! To właśnie tej wysokiej temperaturze sernik zawdzięcza swoją lekką, puszystą konsystencję oraz brązowy, „spalony” kolor. Po upieczeniu bardziej przypomina creme brûlée niż sernik, ale zapewniam was, że smakuje nieziemsko. Także nie bójcie się wysokiej temperatury (przyznam, że za pierwszym razem miałam pewne obawy) i palcie swoje serniki dla niesamowitego wyglądu i smaku!

Składniki na sernik baskijski

1 kg serka kremowego do smarowania (użyłam pełnotłustej Philadelphii), z lodówki
400 g cukru
7 dużych jajek
1 łyżeczka soli
200 ml gęstej, tłustej śmietany, zimnej

Piekarnik rozgrzewamy do 250° C – najlepiej zrobić to wcześniej, tak by dobrze się nagrzał. Okrągłą formę o średnicy 24-25 cm wykładamy papierem do pieczenia – zarówno dno, jak i brzegi Nie oszczędzamy na papierze – powinien wystawać poza formę. Nie przejmujcie się, jeśli nie możecie idealnie go zagiąć – to element wyglądu sernika Baskijskiego. 

Wrzucamy wszystkie składniki do misy miksera i miksujemy przez 7 minut na dość szybkich obrotach, używając płaskiej końcówki do mieszania – łopatki. Ewentualnie można użyć miksera ręcznego z końcówką do ubijania. Masa powinna być jednolita i dość gęsta. 

Wlewamy masę do formy i wkładamy do piekarnika najszybciej jak to możliwe, tak by nie zmniejszać w nim temperatury. Pieczemy ok. 20 minut – po wyjęciu z piekarnika wierzch powinien być skarmelizowany, wręcz spalony, ale wnętrze wciąż sprawiać wrażenie płynnego. Chłodzimy i wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc. 

Sernik baskijski wyśmienicie smakuje sam lub z musem z sezonowych owoców. 

Wariacje smakowe

Choć jak na razie wypróbowałam jedynie klasyczny smak sernika baskijskiego, to myślę, że świetnie wyszłyby też inne wariacje smakowe. W przyszłości zamierzam wypróbować spalony sernik z wanilią, skórką i olejkiem pomarańczowym lub sernik cytrynowo-limonkowy.