O mnie

Cześć, cieszę się, że tu jesteś!

Mam na imię Monika i bardzo lubię swoje życie. Mam wiele rzeczy, za które jestem wdzięczna: mieszkam w moim ukochanym mieście, mam ciekawą pracę, najwspanialszego partnera na świecie i sporo podróżuję. Lubię gotować, jeść, jeździć na rowerze, wygłupiać się i tańczyć.

Jest też kilka rzeczy w moim życiu, których nie lubię: kredyt mieszkaniowy, kiepski wzrok i krzywy kręgosłup. Ponad rok temu dowiedziałam się, że jestem chora na reumatoidalne zapalenie stawów. To niezbyt przyjemna choroba, która na kilka długich tygodni wyrzuciła mnie z normalnego życia i postawiła po stronie bólu. Nie chcę się rozwodzić – jeśli interesuje cię, na czym dokładnie ona polega, w Internecie jest mnóstwo informacji.

Dieta w RZS

Szybko po diagnozie dowiedziałam się, że objawy reumatoidalnego zapalenia stawów można łagodzić odpowiednią dietą, która pozwala nawet na osiągnięcie całkowitej remisji, czyli wyciszenia choroby. Dieta? Świetnie! Od zawsze kochałam gotowanie i interesowałam się zdrowym odżywianiem. Kiedy jednak dowiedziałam się, o co dokładnie chodzi, mój entuzjazm opadł: tylko nieprzetworzona żywność, wykluczenie mięsa, cukru, ograniczenie glutenu. Wiedziałam, że nie będzie łatwo, nie zamierzałam jednak zrezygnować.

I tak od kilkunastu miesięcy eksperymentuję, uczę się i wymyślam. I wiesz, co? Wegetariańska, bezglutenowa i bezcukrowa dieta jest przepyszna, całkiem łatwa i przede wszystkim dzięki niej czuję się dziś zdrowo, jak nigdy dotąd. Kolejnym krokiem w mojej walce, jest całkowita remisja choroby i rezygnacja z leków. Jest o co się starać!

Wyniki moich kuchennych eksperymentów możesz obserwować na tym blogu. Mam nadzieję, że stanie się on dla Ciebie również inspiracją do ciekawszego i zdrowszego gotowania, nawet jeśli nie chorujesz na reumatoidalne zapalenie stawów. Smacznego!