krem z brokułów

Krem z brokułów ze „śmietaną” z nerkowców

O rety, prawie święta! Jak to się stało? Absolutnie nie czuję bożonarodzeniowej atmosfery – w Bristolu jest chyba zbyt ciepło 🙂 Cieszę się na święta w domu i już nie mogę się doczekać wyjazdu, bo tęsknię niesamowicie. Być może w drodze na lotnisko wreszcie do mnie dotrze, że Wigilia tuż tuż. 

Ostatnie tygodnie minęły mi niespodziewanie szybko. Próbuję przyzwyczaić się do nowego rytmu, który wyznacza praca w różnych dziwnych godzinach. Koniec z siedzeniem za biurkiem od 9 do 17! W kuchni każdy dzień jest inny i oznacza, że raz kończę pracę o 14, a kolejnego dnia o 21. Na początku byłam bardzo zmęczona, ale z każdym dniem jest lepiej i nawet lubię tę nieregularność. Dzięki niej czuję, jakbym miała więcej czasu i możliwości. Dziś np. mogłam pójść na jogę o 10 rano, co dało mi kopa na cały dzień. Nieregularne godziny wymagają jednak super organizacji w kwestii posiłków – oczywiście, jeśli nie chcę skończyć wcinając chipsy na obiad. W wolnych chwilach gotuję więc na zapas i moja lodówka pęka w szwach od odżywczych zup czy buraczanych hummusów. 

Jedną z takich zup jest właśnie mój ulubiony (kto by pomyślał, że kiedyś to powiem!) krem z brokułów. W mojej wersji brokułowa jest odrobinę pikantna, a podaję ją ze „śmietaną” z nerkowców. Kto mnie zna, ten wie, że uwielbiam tradycyjną śmietanę – aż za bardzo, bo mogłabym jeść ją łyżkami. A że w moim przypadku nie jest to najlepszy pomysł (tłuszcze odzwierzęce!), to od czasu do czasu eksperymentuję z wegańskimi alternatywami. Jeśli zdecydujecie się przygotować krem z brokułów z dodatkiem tej roślinnej „śmietany”, pamiętajcie, żeby wcześniej namoczyć nerkowce. 

Składniki na 4 porcje:

2-3 łyżki oliwy
1 duża cebula pokrojona w kostkę
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
1 zielone chili posiekane (bez pestek)
1,5 kg brokułów (użyłam całych razem z łodygą)
1,5 l bulionu warzywnego
spora garść natki pietruszki – tylko liście, bez łodyg
sok i skórka z 1/2 cytryny
sól i pieprz do smaku
Do podania: płatki chili (opcjonalnie)

„Śmietana” z nerkowców:
100 g orzechów nerkowca NAMOCZONYCH W WODZIE PRZEZ 4 GODZINY
1 szklanka wody
1 łyżka płatków drożdżowych
sok z 1/2 cytryny
1/4 łyżeczki soli

W dużym garnku rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i smażymy na bardzo małym ogniu przez ok. 5 minut. Dodajemy czosnek i chili, a po minucie brokuły. Zalewamy bulionem, zagotowujemy i gotujemy przez ok. 5 minut – brokuły powinny być miękkie, ale wciąż jędrne i o świeżym, zielonym kolorze.

W międzyczasie robimy śmietanę z nerkowców. Odlewamy wodę, w której się moczyły, i zalewamy je szklankę świeżej wody. Dodajemy resztę składników i mielimy. Doprawiamy do smaku cytryną, solą i płatkami drożdżowymi.

Odstawiamy zupę z ognia, dodajemy pietruszkę, sok i skórkę z cytryny i blendujemy na gładki krem. Doprawiamy do smaku.

Krem z brokułów podajemy z 2-3 łyżkami „śmietany” i (opcjonalnie) płatkami chili.