frytki z batatów

Pieczone frytki z batatów

Dziś krótko i na temat, bo do zrobienia mamy bardzo prostą rzecz, czyli frytki z batatów. Dlaczego właśnie ze słodkich, a nie z naszych polskich ziemniaków? Szczerze? Bez wyraźnego powodu, bo obydwa rodzaje ziemniaków są bardzo zdrowe!

Wbrew temu, co uważa większość z nas, zarówno zwykłe polskie kartofle, jak i bataty są źródłem witaminy C, wapnia i beta-karotenu. Z tym, że słodkie ziemniaki mają wszystkiego więcej! Poza tym, w zależności od odmiany, zawierają sporo luteiny (na wzrok) lub likopenu (na serce). Jedzmy więc ziemniaki, słodkie bądź nie 🙂

Nazywanie tego dania „frytkami” jest w zasadzie pewnego rodzaju nadużyciem. Frytki, co do zasady powinny być smażone… Nie zamierzam się tym jednak przejmować, bo pieczona wersja tych frytek jest dużo zdrowsza i zdecydowanie lżejsza. Zresztą, sam Jamie Olivier, od którego nauczyłam się przygotowywać tę przekąskę, nazywa ją „frytkami”, a przecież nie będę spierać się z mistrzem.

Frytki z batatów podane z rożnego rodzaju dipami lub guacamole mogą posłużyć jako przekąska. Świetnie smakują też jako dodatek do różnego rodzaju dań, takich jak to wegańskie chili.

Składniki:
2 małe bataty
2 łyżki oliwy
½ łyżeczki wędzonej papryki (lub po prostu ostrej papryki)
pieprz i sól himalajska lub morska

Piekarnik nagrzać do 200⁰, ziemniaki dokładnie wyszorować, zdrapując w razie potrzeby grubszą skórkę. Osuszyć i pokroić na ósemki.

Przełożyć ziemniaki do dużej miski, posypać papryką i wymieszać. Polać oliwą, doprawić solą i mielonym pieprzem.

Przełożyć na tacę wyłożoną papierem do pieczenia, tak by kawałki ziemniaków się nie dotykały. Piec ok. 35 minut lub do momentu, kiedy mają chrupiącą skórkę, a w środku są miękkie.